19.11.2017

Gdyby ludzie zapomnieli… i historia zapomniała… ” z taką obietnicą Uczniowie, ich Rodzice, Nauczyciele Niepublicznej Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Nowym Radzikowie poprowadzili jesienną szarugą gości historycznej lekcji pt.: 

Katyń i Polacy na Kresach - doświadczenia z Rajdu Katyńskiego

Siła pieśni patriotycznych pozwoliła odetchnąć dumną piersią Polaka. Porwały za serce deklamowane wiersze oddajace cześć czasom, gdy niewola nie pozwalała być biernym. Piękna postać radzikowianina podpułkownika Bolesława Jakubiaka,  któremu już przed 7 laty postawiono naprzeciw szkolnych okien obelisk i posadzonu ku jego pamięci i chwale bohatera, dąb katyński – znów zagrzała do myśli o Niepodległej i jej Niezłomnych Wyznawcach.
            
Tej zmierzchajacej się niedzieli nie byliśmy sami. Symboliczne brzozowe krzyże niczym przeniesione z katyńskiej ziemi, przepasane barwami ojczyzny w świetle pyłgających pochodni i zniczy przyciągnęły uwagę przybyłych. Zaśpiewano hymn, a na warcie stanęli dwaj żołnierze – w tę rolę wcielili się nasi absolwenci – Przemysław Borzewski i Adam Buks, obok harcerze z drużyny ZHP działającej przy Szkole Podstawowej im. Władysława Jagiełły w Czerwińsku nad Wisłą z drużynową – panią Moniką Pawlak oraz panowie – Maciej Skowron i Wojciech Skowron – członkowie Motocyklowego Rajdu Katyńskiego sławiący polską ziemię i jej obrońców „od Chicago do Tobolska”. Hołd podpułkownikowi Bolesławowi Jakubiakowi złożyły poczty sztandarowe –  Niepublicznej Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Nowym Radzikowie i delegacja Ochotniczej Straży Pożarnej w Radzikowie w składzie: Wojciech Wróblewski, Maciej Wróblewski i Arkadiusz Błaszczak. Honor poległemu oddali: wójt gminy Czerwińsk nad Wisłą pan Marcin Gortat, członkowie Towarzystwa Historycznego Ziemi Czerwińskiej: panowie Ryszard Gortat i Marcin Łątka, kustosz Muzeum Wojska Polskiego Oddział Muzeum Katyńskie pan dr Tomasz Szczepański, dyrektorzy okolicznych szkół: pani Renata Kozakiewicz z Zespołu Szkół im. Królowej Jadwigi w Czerwińsku nad Wisłą, pan Janusz Majewski ze Szkoły Podstawowej im. Kard. Stefana Wyszyńskiego w Goławinie, byli dyrektorzy tutejszej placówki –  Pani Agata Szczepańska i Antoni Rączkowski, Prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Orszymowo i Okolic – pan Rajmund Niemirowoski, ksiądz proboszcz tutejszej parafii pod wezwaniem Jana Chrzciciela Piotr Fabrykiewicz i wielu innych znamienitych gości, których nie sposób wymienić. Kwiaty pod kamieniem złożył w imieniu szkoły – dyrektor Aleksander Olczyk przy akompaniamencie trąbki, na której zagrał pan Zbigniew Wojnarowski. W szkole tymczasem zapanowała święta minuta ciszy. 
          Gdy już i milczenie przebrzmiało i trąbka „Śpij kolego” wygrała, swój wieczór natchniony rozpoczęli uczniowie w składzie: Natalia Wróblewska, Aleksandra Piechna (już absolwentki), Kaja Ślusarczyk, Martyna Boryś, Karolina Piechna, Martyna Atlińska, Tymoteusz Borzewski, Zuzanna Bartkowska, Jolanta Buks, Patryk Kamiński, Bartosz Wiśniewski, Michał Jakubiak, Przemysław Wiśniewski pod okiem pani Małgorzaty Majewskiej. Trudno było wątpić, że przed szanowną publicznością wystąpili rozumiejący: „Katechizm polskiego dziecka”. „Ostatnim listem” Lecha Makowieckiego uczczono pamięć rodzimego bohatera, ponadczasową pieśnią Jana Pietrzaka śpiewający poprowadzili nas przez dni chwały z zamierzchłych czasów i walki o niepodległość naszej ojczyzny. Piosenką Sławy Przybylskiej postawiono pytania niepotrzebujące odpowiedzi, aż „Rota” Marii Konopnickiej przysięgła ustami już wszystkich zebranych, że owszem, dawnymi laty, Polska straciła wielu chłopców – żołnierzy, dziewcząt – ich sanitariuszek, ale wciąż kwiaty na ich grobach nie znikają, bo my jesteśmy żywymi dowodami tej pamięci – tych pięknych postaci, które sławi historia – ta żywa – w naszym wspomnieniu.
        Punktem kulminacyjnym był taniec flagi przygotowany przez pana Mateusza Pałkę. Pląsające i wstrząsane biało – czerwone szarfy były alegorią szczęśliwych i dramatycznych losów narodu polskiego. Wykonawcy zebrali gromkie brawa.
         Po słodkim poczęstunku wystąpli zaproszeni goście, bogaci w wiedzę o katyńskiej zbrodni i w doświadczenia Polaków na Kresach. Dr Tomasz Szczepański – reprezentujący Muzeum Katyńskie przybliżył zebranym historię jeńców wojennych byłego ZSRR, pomorodowanych w 1940 roku, których bezwzględny urzędniczy aparat państwa radzieckiego pozbawił wszelkich praw, których nie ochroniły podpisane konwencje. Były to elity ówczesnego państwa polskiego – oficerowie, nauczyciele, funkcjonariusze policji, urzędnicy, naukowcy, lekarze… Dla nich zapomniano o człowieczeństwie, ich to uczczono szkolną uroczystością. Poźniej wystąpili bracia – Maciej i Wojciech Skowron – uczestnicy Motocyklowego Rajdu Katyńskiego, którzy opowiadali o trudach tegoż przedsięwzięcia. Panowie przyjechali na swych „rumakach” w jesienną szarugę, obfitującą w deszcz i wiatr. Niczym to jednak dla nich, jak sami się z tego śmiali, wobec tysięcy kilometrów, które pokonują w bardzo czasem niesprzyjających warunkach pogody i bezdroży Litwy, Ukrainy, Białorusi i Rosji, by dotrzeć do Polaków na Kresach. Tych żywych, przyjmujących ich tradycyjnym chlebem i solą, bo gość w dom, to Bóg w dom i tych, którzy oddali życie na obcej dziś ziemi 
za „wolność naszą i waszą”, by zapalić im znicz, złożyć w hołdzie wieniec kwiatów w polskich kolorach. Motocykliści barwnie przedstawili wiele historii z naszych dawnych Kresów, krasząc je slajdami uradowanych polskich gospodarzy, złoconych cerkwi, wzniesonych braci naszych rękoma kościołów, zadumanych pomników poległych żołnierzy, tablic upamiętniających ofiary Ostaszkowa, Tweru, Charkowa, Katynia i innych cmentarzy wciąż czekających bolesnego odkrycia.
         Po pięknej, żywej, bo wciąż pamiętanej lekcji historii, wszyscy uczestnicy zostali poczęstowani wojskową zupą gotowaną w polowej kuchni. Niestety… podanej w szkole, bo i pogoda rozczuliła się po szkolnej uroczystości… i tak zapłakana zapędziła dziatwę i starszyznę 
do budynku szkoły. Czas był nasz i słodkości wiele, więc jeszcze przy filiżance kawy i kubku gorącej herbaty goście i gospodarze wymieniali się spostrzeżeniami, gratulowali pomysłu, wykonania i oprawy, dziękowali za bycie razem. 
Dziś, chcąc utrwalić nieco tamte wrażenia, kierujemy na ręce Rodziców naszych uczniów, Absolwentów naszej szkoły biorących udział w uroczystości, Pani Bożeny Baniak, Uczniów, którzy włączyli się w dzieło niedzieli 19 listopada 2017 roku, Pana Bogdana Olczyka, który użyczył rekwizytów z tamtych lat oraz przybyłych Gości szczere słowa podziękowania za chęć uczestnictwa w naszym szkolnym życiu. DZIĘKUJEMY.